Wiosna nad Zalewem Zegrzyńskim

Niedziela, pierwsza ciepła, super słoneczna … Nareszcie ! Postanowiliśmy wygrzać swoje stare kości w pustawym ośrodku wypoczynkowym nad Zalewem Zegrzyńskim. Zalew nie jest naszym ulubionym akwenem, ale po pierwsze okolice Warszawy niestety nie obfitują w piękne jeziora a poza tym przecież tam się nie kąpiemy, zażywamy tylko kąpieli słonecznych i spacerów.

Udało się znaleźć zaciszne miejsce za iglakiem, gdzie spokojnie można było spocząć w słońcu i zapomnieć chociaż na chwilę o trudach tygodnia.

Stary Piernik leżał za krzakiem i pochrapywał a tymczasem …

Stara Pierniczka uprawiała sporty … tak, to prawda, że nie za długo, żeby się czasem nie zmęczyć, ale zawsze coś 🙂

A przy okazji zażywania sportu odkryta została nowa dyscyplina – łapanie słońca stopami, świetnie działa na mięśnie brzucha, Pierniczka poleca 🙂

Tak słoneczne, ciepłe, piękne niedziele, zwłaszcza w kwietniu, zdarzają się rzadko. Na chwile lenistwa też niezbyt często można sobie pozwolić, więc jeśli trafi się taki moment to go brać, wykorzystywać, napawać się nim, bo cholera wie jak szybko się powtórzy. A uprać, ugotować czy „ogarnąć” codzienność zawsze zdążymy.

Kwiecień 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *