Wrocław – Panorama Racławicka

Czy warto obejrzeć Panoramę Racławicką?

Podczas naszej wędrówki po Wrocławiu postanowiliśmy obejrzeć słynną Panoramę Racławicką.
Zastawialiśmy się jednak czy warto. Nie jesteśmy wybitnymi koneserami sztuki, bardzo rzadko bywamy w galeriach, na malarstwie znamy się … no nie znamy się. Ale jesteśmy w stanie docenić mistrzostwo pędzla i wiemy czy obraz do nas przemawia czy raczej milczy.

No to oglądać Panoramę Racławicką czy nie? Obejrzeliśmy i już wiemy – zdecydowanie oglądać!

To nie jest tylko obowiązkowy punkt szkolnych wycieczek. To wybitne dzieło przestrzenne robiące duże wrażenie na oglądających dzięki kunsztowi twórców, ale też dzięki swojemu ogromowi.

Sam budynek Rotundy, w której umieszczona jest Panorama Racławicka jest ciekawy architektonicznie. Budynek budowany przez 20 lat został oddany do użytku w 1985, a 6 lat później już został wpisany do rejestru zabytków. Jest najmłodszym wrocławskim zabytkiem ponieważ stanowi schronienie dla wybitnego dzieła jakim jest Panorama Racławicka.

Rotunda mieszcząca Panoramę Racławicką, zdj. Wikipedia

Panorama Racławicka – co to za obraz?

Panorama Racławicka to cykloramiczny obraz o długości 114 i wysokości 15 metrów namalowany w latach 1893-1894 przez Jana Stykę, Wojciecha Kossaka oraz grupę współpracujących przy tworzeniu tego dzieła malarzy.

Rada miasta Lwowa zamówiła obraz w 100-lecie Insurekcji Kościuszkowskiej. W tym czasie panowała moda na tworzenie gigantycznych panoram m.in. o tematyce historycznej. Panorama Racławicka powstała także w takiej stylistyce. Głębię i realizm obrazu potęgują elementy umieszczone przed obrazem (gałęzie, kamienie, piasek, fragmenty wyposażenia walczących żołnierzy etc.). Dzięki połączeniu obrazu z elementami dekoracyjnymi oglądający mają poczucie przestrzenności i wielowymiarowości. W zasadzie przyglądając się dłużej obrazowi ma się wrażenie uczestniczenia w wydarzeniach.

Panorama Racławicka namalowana została na płótnie żaglowym o wysokości 15 metrów sprowadzonym z Belgii w 14 kawałkach. Po zszyciu płótna uzyskano łącznie 1800 metrów kwadratowych powierzchni dla obrazu.

Obraz najpierw prezentowany był w rotundzie zbudowanej we Lwowie. Po II wojnie światowej udało się odzyskać dzieło od Związku Radzieckiego. Po latach przerwy, ponownie wystawiony został w 1985 roku w rotundzie mieszczącej się przy ul. Jana Ewangelisty Purkyniego 11 we Wrocławiu.

Historia powstawania obrazu, jego losy, ogrom włożonej w jego stworzenie pracy robią wrażenie.
Nawet jeśli nie jesteśmy fanami historii, malarstwa czy muzeów to warto wybrać się do rotundy, żeby to dzieło zobaczyć. Oczywiście najlepiej omijać terminy, kiedy to miejsce jest tłumnie odwiedzane przez szkolne wycieczki. Chociaż tłumów w tym miejscu chyba nie da się całkiem uniknąć.

Obraz oglądany jest z okrągłej platformy widokowej, po której oglądający przemieszają się słuchając przewodnika.

Panorama Racławicka – Platforma Widokowa zdj. gazetawrocławska.pl

Bilety

Bilety najlepiej kupić on-line. My przyszliśmy ok 11.00 na miejsce, bilety były dostępne dopiero na 12.30, więc popędziliśmy w tym czasie na Ostrów Tumski. Lepiej jednak zaplanować wizytę bardziej efektywnie. Bilety kupione przez internet  dostępne są na dzień następny, na dzień bieżący jednak tylko w kasie biletowej na miejscu.

Ceny biletów
normalny: 30 zł
ulgowy: 23 zł

Z biletem do Panoramy Racławickiej zwiedzić można bezpłatnie wystawy stałe Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Etnograficznego i Pawilonu Czterech Kopuł w ciągu 3 miesięcy od daty seansu wydrukowanej na bilecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *